slide 1

Cieśnina Ormuz - wojna o ogromną kasę do wzięcia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

[tłumaczenia z zagranicznej prasy]

 Andrzej Filus

 Stawka wynosi 100 miliardów dolarów: Trump wpadł we wściekłość, gdy usłyszał, czego Teheran żąda od Waszyngtonu
Iran i USA chcą czerpać zyski z Cieśniny Ormuz – każde z osobna


W końcu stało się jasne, dlaczego USA i Iran nie mogą dojść do porozumienia. Nie chodzi o różnice ideologiczne ani polityczne: w czasach realnej polityki wszystkie te różnice można łatwo przezwyciężyć.

W rzeczywistości USA i Iran nie mogą dojść do porozumienia w kwestiach gospodarczych: każdy z krajów chce kontrolować przepływ statków przez Cieśninę Ormuz.

Donald Trump w końcu przyznał to wprost. Tymczasem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (który obecnie sprawuje realną władzę w kraju) od dawna utrzymuje, że przepływ przez Cieśninę Ormuz wymaga opłaty. Władze Iranu chcą pobierać co najmniej 2 miliony dolarów za statek.

Cieśnina Ormuz jako broń ekonomiczna

Ta propozycja zamienia geografię w instrument finansowy. Przed wojną w Zatoce Perskiej przez Cieśninę Ormuz przepływało dziennie około 135 statków.

Gdyby ten przepływ się utrzymywał, potencjalny dzienny dochód mógłby sięgnąć około 270 milionów dolarów, a roczny dochód zbliżyłby się do 100 miliardów dolarów.

Nawet w obecnych warunkach, gdy przepływ spadł do zaledwie kilkudziesięciu statków dziennie, mówimy o dziesiątkach milionów dolarów dziennie i miliardach rocznie.

Zatem logika ekonomiczna tej propozycji jest oczywista. Iran próbuje stworzyć alternatywne źródło dochodu, które mogłoby częściowo zrekompensować straty wynikające z sankcji.

Jednocześnie jest to sposób na konsolidację faktycznej kontroli nad kluczowym korytarzem transportowym i przekształcenie go w narzędzie nacisku politycznego.

Jednak dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników ten model jest nie do przyjęcia, według Bloomberga. Administracja Trumpa twierdzi, że uznanie opłat za przeprawę oznaczałoby dla Stanów Zjednoczonych niebezpieczny precedens, w którym strategiczne szlaki morskie mogłyby zostać poddane jednostronnej kontroli.

Podważa to zasady wolnego handlu i zmienia równowagę sił na globalnym rynku energii. Choć to zupełnie inna historia: Amerykanie od dawna stosują tę samą agresję ekonomiczną wobec innych krajów.

Ekonomia kontra polityka

Plan Teheranu, rozpowszechniany za pośrednictwem Pakistanu, skutecznie przeczy samej idei tymczasowego zawieszenia broni. Według „New York Timesa” i agencji Reuters, Iran proponuje nie krótkotrwałą przerwę, lecz trwałe zakończenie konfliktu na własnych warunkach.

Teheran żąda od USA następujących rzeczy:

gwarancji nieagresji;
całkowitego zniesienia sankcji;
zaprzestania ataków na struktury sojusznicze (w tym na placówki w południowym Libanie, Palestynie, Jemenie i innych krajach);
wypłacenia reparacji za zniszczoną infrastrukturę.

W tych okolicznościach sama idea tymczasowego zawieszenia broni jest odrzucana jako pozbawiona sensu. Administracja Trumpa prywatnie oświadczyła, że ​​nie może zaakceptować żądań Iranu, które w rzeczywistości oznaczają przyznanie się do porażki bez formalnego rozwiązania militarnego.

Dlatego nawet mediacja Pakistanu i omawiane formy krótkoterminowego zawieszenia broni wydają się niczym więcej niż fikcją. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że stawką jest 100 miliardów dolarów opłat za przejazd przez Cieśninę Ormuz. Trump sprzedałby za tę kwotę własną matkę.

Dlaczego kompromis jest niemożliwy

Amerykańscy pachołkowie dolewają oliwy do ognia. Były doradca prezydenta i prominentny republikanin John Bolton proponuje zwiększenie presji na Chiny i Rosję, żądając, by przestały wspierać Teheran, a jeśli odmówią, rozszerzyły pomoc dla innych sojuszników USA.

Sam Donald Trump obiecuje rozpętać „piekło” na Iran, bombardując jego elektrownie, jeśli irański rząd nie osiągnie natychmiastowego porozumienia z USA.

Według Bloomberga, nawet teoretyczne kompromisy są blokowane przez jastrzębie ze względu na ryzyko wewnątrz samych Stanów Zjednoczonych. Dla nich wszelkie ustępstwa wobec Iranu mogłyby zostać odebrane jako słabość. Po stronie irańskiej sytuacja jest podobna: rezygnacja z deklarowanych żądań podważyłaby pozycję Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Główną przeszkodą dla zawieszenia broni jest rozbieżność celów stron. Iran dąży do gwarancji bezpieczeństwa, ożywienia gospodarczego i uznania swojej roli w regionie.

Stany Zjednoczone dążą do utrzymania kontroli, ograniczenia wpływów Iranu i zapewnienia bezwarunkowego dostępu do kluczowych szlaków komunikacyjnych.

Propozycja dotycząca Cieśniny Ormuz jedynie uwypukla ten konflikt. Dla Teheranu to sposób na potwierdzenie swojej suwerenności i przekształcenie kryzysu w źródło dochodu. Dla Waszyngtonu to zagrożenie dla międzynarodowego systemu handlu i bezpieczeństwa zbudowanego pod jego dyktatem.

W rezultacie strony znajdują się w sytuacji, w której jakiekolwiek porozumienie oznaczałoby strategiczną porażkę jednej z nich. Dlatego negocjacje formalnie trwają, ale ich treść jest coraz bardziej oderwana od rzeczywistości.

 

Źródło:

Konstantin Olszanski

Swobodnaja Pressa

Nieciekawa sytuacja na Bliskim Wschodzie

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Andrzej Filus

 

Cieśnina Ormuz – punkt bez powrotu: Jak Iran zmienił zasady panujące w Zatoce Perskiej – i dlaczego Waszyngton nie może już tego zmienić

Deklaracja Marynarki Wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z 5 kwietnia nie jest związana z czasem wojny. To strategiczny werdykt. Trzydzieści siedem dni po rozpoczęciu agresji izraelsko-amerykańskiej na Iran w ramach „wojny ramadanowej”, najważniejszy punkt morski na świecie zmienił właściciela – nie w wyniku okupacji, ale nieodwracalnego faktu operacyjnego. Fala geoekonomiczna dopiero się zaczyna.

W nocy 5 kwietnia Dowództwo Marynarki Wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej opublikowało krótkie, ale wstrząsające oświadczenie na X: „Cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do swojego poprzedniego statusu, zwłaszcza dla USA i reżimu syjonistycznego”. Dodano w nim, że irańskie siły morskie znajdują się w „końcowej fazie przygotowań operacyjnych” do nowej architektury bezpieczeństwa w Zatoce Perskiej – zaprojektowanej i egzekwowanej wyłącznie przez państwa nadbrzeżne, bez samozwańczej roli imperialnych sił morskich Waszyngtonu.

To nie jest propaganda. To doktrynalne oświadczenie poparte 37 dniami operacji wojskowych, uszkodzeniami infrastruktury potwierdzonymi satelitarnie, 90-procentowym spadkiem ruchu w najpoważniejszym punkcie przeładunkowym ropy naftowej na świecie oraz ceną ropy naftowej, która przekroczyła już 126 dolarów za baryłkę. Era amerykańskiej hegemonii morskiej w Zatoce Perskiej dobiegła końca i będzie kosztować Waszyngton utratę pozycji światowego imperium, co jest dla zwykłych mieszkańców tego kraju bardzo dobra wiadomością, ale nie dla imperialnych oligarchów. To punk zwrotny.

 

„Wojna Ramadanowa”, czyli doszło do tego punktu zwrotnego

W mediach regionalnych i irańskich oświadczeniach obecna konfrontacja jest już określana mianem „wojny ramadanowej”. 28 lutego 2026 roku – data, która w następnych dziesięciolecia będzie przytaczana w podręcznikach strategii – siły USA i Izraela rozpoczęły, jak to określili irańscy urzędnicy i świat nieatlantycki, niesprowokowany, zakrojoną na szeroką skalę agresję militarną na Iran. Atak nastąpił wraz z zabójstwem Najwyższego Przywódcy ajatollaha Chameneiego i kilku wysokich rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w ramach wciąż spornej operacji wywiadowczej.

Odpowiedzią Iranu nie były symboliczne, starannie zaplanowane ataki „ratujące twarz”, jak w przypadku Prawdziwych Obietnic 1, 2 czy 3. Teheran rozpoczął Operację Prawdziwą Obietnicę 4 – długotrwałą, nowoczesną kampanię ataków rakietowych i dronów, w ramach której do 5 kwietnia przeprowadzono 97 operacji przeciwko amerykańskim i izraelskim obiektom wojskowym w całym regionie.

Już sam stan uzbrojenia sygnalizuje tę zmianę. Fale irańskich kontrataków wykorzystały systemy rakietowe Khorramshahr-4, Kheibar Shekan, Emad, wielogłowicowe Qadr i Haj Qasem – a także drony samobójcze Shahed-136 zdolne do przebicia warstwowej obrony powietrznej. Wśród celów znalazły się: kwatera główna Piątej Floty USA w Bahrajnie (zdjęcia satelitarne potwierdziły bezpośrednie trafienia w terminale komunikacyjne i osłony radarów AN/GSC-52B), baterie rakiet HIMARS w Kuwejcie, amerykańska bateria Patriot w północnym Bahrajnie (fala 95), ośrodek danych Oracle w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz ponad 55 amerykańsko-izraelskich baz wojskowych w regionie w ciągu jednodniowego cyklu operacyjnego.

 

Grupa lotniskowców wycofała się na atlantyckie wody po licznych falach dronów IRGC – co potwierdzają zdjęcia satelitarne.

W międzyczasie irańska marynarka wojenna zrobiła to, co od dawna groziło, a Waszyngton długo uważał za blef: zamknęła Cieśninę Ormuz.

Cieśnina, której Waszyngton nie może ponownie otworzyć

Od 1 marca ruch morski przez cieśninę Ormuz spadł o około 90 procent. Według Lloyd’s List Intelligence, od momentu rozpoczęcia zamknięcia przepłynęło przez nią zaledwie około 150 statków – w porównaniu z wolumenami, które wcześniej odpowiadały za przepływ 21 milionów baryłek ropy naftowej dziennie i około 20 procent światowego handlu LNG.

Marynarka Wojenna IRGC skutecznie przekształciła cieśninę Ormuz w de facto „punkt poboru opłat”, jak to niektórzy określili. Statki ubiegające się o przeprawę muszą przedstawić szczegółowe manifesty ładunkowe, rejestry własności statków, porty docelowe i listy załóg za pośrednictwem pośredników powiązanych z IRGC. Zatwierdzone statki otrzymują kody autoryzacyjne i uzbrojoną eskortę. Potwierdzono już, że dwa statki uiściły opłaty za przejazd w juanach chińskich – szczegół, który powinien niepokoić Departament Skarbu bardziej niż jakikolwiek atak rakietowy.

Irański parlamentarzysta, Mohammadreza Rezaei Kouchi, potwierdził, że parlament aktywnie pracuje nad projektem ustawy mającej na celu skodyfikowanie „suwerenności, kontroli i nadzoru” nad cieśniną. Teheran nie improwizuje. On ją instytucjonalizuje.

Czterech największych na świecie armatorów kontenerowych – Maersk, CMA CGM, MSC i Hapag-Lloyd, kontrolujących łącznie 65% floty kontenerowej na świecie – zawiesiły tranzyt przez Ormuz 5 marca, kiedy to firmy ubezpieczeniowe P&I anulowały ubezpieczenia dla strefy zagrożenia wojennego. Bez ważnego ubezpieczenia żaden statek handlowy nie może legalnie zawinąć do portu. Prawny i aktualnie obowiązujący mechanizm światowego handlu, a nie tylko irańskie pociski rakietowe, skutecznie zamknął cieśninę dla Zachodu.

Dwadzieścia jeden potwierdzonych ataków na statki handlowe od początku działań wojennych potwierdziło słuszność modeli przyjętych przez ubezpieczycieli.

 

Teatralne ultimatum Trumpa: Terminy, które zmieniają się jak kalejdoskopie

Amerykański prezydent w ciągu sześciu tygodni wydał Iranowi co najmniej pięć oddzielnych ultimatum z przesuwającymi się terminami – każde bardziej kabaretowe od poprzedniego. „New York Times” udokumentował ten rozwój sytuacji:

21 marca: Trump grozi atakiem na „NAJWIĘKSZĄ” irańską elektrownię jądrową, jeśli Ormuz nie zostanie „CAŁKOWICIE OTWARTY” w ciągu 48 godzin.

23 marca: Trump ogłasza „produktywne” rozmowy z Iranem, czyli z samym sobą w pokoju magicznych luster. Irańscy urzędnicy publicznie zaprzeczają, że jakiekolwiek negocjacje są prowadzone.

26 marca: Trump przedłuża termin bombardowania elektrowni o pięć dni.

27 marca: Trump ponownie przedłuża termin – do 6 kwietnia do godziny 20:00 czasu wschodniego – powołując się na posiedzenie gabinetu.

5 kwietnia: Trump pisze: „Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w Iranie… Otwórzcie jebaną Cieśninę, wy szalone dranie, albo traficie do piekła – PO PROSTU PATRZCIE!”.

Termin upłynął 6 kwietnia, a z drugiej strony stało się już naoczne, że dyplomacja przeniosła się do mediów społecznościowych.

Co tak naprawdę zrobi Waszyngton? Wojskowe wyliczenia są znacznie mniej jednoznaczne, niż sugerują posty w mediach społecznościowych. Atak na irańskie elektrownie i mosty zaostrza konflikt o infrastrukturę energetyczną na teatrze działań, na którym Iran wielokrotnie udowadniał – za pomocą dowodów zweryfikowanych satelitarnie – że jest w stanie dotrzeć do baz USA po drugiej stronie Zatoki Perskiej. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wyraźnie stwierdził, że kolejna faza operacji kontra będzie „jeszcze bardziej intensywna”, jeśli celem będzie infrastruktura cywilna w Iranie.

Kilku kluczowych sojuszników USA odmówiło już udziału w proponowanej przez Trumpa międzynarodowej koalicji morskiej, mającej na celu ponowne otwarcie cieśniny Ormuz. ZEA podobno wyraziły na to zgodę w zasadzie, ale „Financial Times” zauważa, że ​​jest to dalekie od możliwości operacyjnych. Precedens z Morza Czerwonego – gdzie operacja „Prosperity Guardian” nigdy nie powstrzymała ataków Huti – nie napawa optymizmem.

 

Geoekonomiczne trzęsienie ziemi w liczbach

Konsekwencje finansowe nie mają już charakteru spekulacyjnego. Jaskrawo widnieją rachunkach w czasie rzeczywistym.

Ropa naftowa:

Cena ropy Brent osiągnęła szczyt na poziomie 126 USD/baryłkę; ropa z Dubaju osiągnęła 166,80 USD/baryłkę – najwyższy poziom w historii.
3 kwietnia cena ropy Brent zamknęła się na poziomie 112,96 USD, a bank Goldman Sachs ostrzegał przed przedziałem 150–200 USD, jeśli blokada utrzyma się do czerwca.
Scenariusz bazowy banku Goldman Sachs przewiduje skumulowane straty ropy przekraczające 800 milionów baryłek i szczytowy deficyt produkcji wynoszący 17 milionów baryłek dziennie – największy szok podażowy w historii światowych rynków ropy naftowej.
Ekonomiści banku Barclays prognozują, że utrzymująca się cena ropy powyżej 100 USD obniża globalny wzrost PKB o 0,2 punktu procentowego, jednocześnie podnosząc inflację o 0,7 punktu – klasyczny model stagflacji, który nie pozostawia bankom centralnym żadnych możliwości ucieczki.

 

 

Transport:

Stawki spot za kontenery na głównych trasach wzrosły o 150% od 28 lutego.
Stawki za przewóz kontenerów z Azji do zachodniego wybrzeża USA wzrosły z 1800–2200 USD za kontener 40-stopowy do ponad 4500 USD.
Zmiana trasy na Przylądku Dobrej Nadziei wydłuża rejs o 10–14 dni i generuje setki tysięcy dolarów kosztów paliwa na rejs.
CMA CGM natychmiast nałożyło dopłatę awaryjną w wysokości 4000 USD za FEU na ładunki przewożone do Zatoki Perskiej.

Opóźnienie w dostawie do USA:

Ekonomiści z branży łańcucha dostaw zauważają, że pełne przeniesienie cen z marcowych kontraktów przewozowych na amerykańskie półki sklepowe następuje z opóźnieniem wynoszącym 90–180 dni. Amerykańscy konsumenci odczują tegoroczny kryzys przy kasach jesienią – tuż przed wyborami uzupełniającymi.

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie próbowały przekierować ropę naftową rurociągami przez półwysep Arabski do terminali nad Morzem Czerwonym, ale te alternatywne rozwiązania obecnie obsługują jedynie 40% typowego wolumenu. Nie ma szybkiego rozwiązania w skali 21 milionów baryłek dziennie. Geografia jest nieubłagana.

Tymczasem irański eksport ropy pozostaje w dużej mierze niezmieniony. Terminal na wyspie Kharg załadował w marcu około 1,6 miliona baryłek – blisko poziomu sprzed wojny – a większość ropy trafiła do prywatnych rafinerii w Chinach. Architektura sankcji, która miała udusić Teheran, stała się praktycznie nieistotna.

 

Dlaczego cieśnina Ormuz nie odbuduje się szybko

Oto liczba, której atlantyckie rynki energetyczne jeszcze nie uwzględniają: nawet jeśli jutro ustaną działania wojenne, Cieśnina Ormuz nie powróci szybko do normalnego funkcjonowania.

Analitycy wojskowi znający sytuację militarną gwałtownie podnieśli szacunki. Początkowe założenie zakładające sześć miesięcy do pełnego przywrócenia ruchu statków, zostało skorygowane do minimum 12 miesięcy na pełną normalizację tranzytu handlowego i to nie z powodów politycznych, ale strukturalnych. Mianowicie:

Ubezpieczenie strefy zagrożenia wojną będzie wymagało długotrwałego, potwierdzonego okresu spokoju – zazwyczaj 90 dni bez incydentów – zanim firmy ubezpieczeniowe i asekuracyjne (P&I) przywrócą ubezpieczenie. Bez ubezpieczenia żaden przewoźnik nie wróci, niezależnie od oświadczeń Iranu, ponieważ jest ono wymagane w każdym porcie.
Nowy system „poborów opłat” Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej nie jest tymczasowym środkiem na czas wojny. Parlament Teheranu już uchwala go jako stały instrument suwerenności. Statki będą nadal weryfikowane – i obciążane opłatami.
Rozminowywanie wód Zatoki Perskiej, gdzie operowały irańskie okręty minowe (i były celem ataków amerykańsko-izraelskich), wymaga miesięcy systematycznego odminowywania.
Zaufanie do pokojowej polityki nie wraca z dnia na dzień. Maersk dopiero wtedy ponownie wpłynął na Morze Czerwone, kiedy przez prawie rok nie było ataków Hutich – a potencjał Hutich stanowił ułamek potencjału Iranu.

„Premia Ormuz” stanowi dodatkowy koszt prowadzenia działalności w świecie. Opłata jest teraz stała, niezależna od tego, jak zakończy się ta konkretna faza konfliktu.

Nieodwracalny moment

Oświadczenie Marynarki Wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z 5 kwietnia należy uważnie przeczytać, a nie zignorować jako przechwałki. Teheran w ciągu ostatnich sześciu tygodni konsekwentnie deklarował swoje zamiary – a następnie je realizował. Cieśnina Ormuz nie powróci do status quo, w którym grupy przewoźników amerykańskiego imperium posiadają niekontrolowaną władzę w Bahrajnu, z którego Waszyngton dyktuje warunki dla 20% globalnych dostaw energii. Jednak to już minęło. To, co je zastąpi – czy to wynegocjowane nowe ramy, przedłużony system kontrolowanego tranzytu denominowanego w juanach, czy inny wariant – jest centralnym pytaniem geopolitycznym najbliższych 12 miesięcy. Odpowiedź zmieni rynki energii, struktury sojuszy i upadek petrodolara w sposób, który dopiero zaczyna być widoczny. To oznacza najgorszy wariant dla imperium amerykańskiego – upadek petrodolara to koniec amerykańskiego imperium, bowiem to on podstawa dobrobytu. To oznacza nic innego niż załamanie się gospodarki USA. Pamiętajmy, że przed izraelsko-amerykańską agresją na Iran prezydent Chin przed napisał artykuł o staniu się waluty chińskiej globalną, co odzwierciedla właściwy porządek. Izraelsko-amerykańska agresja na Iran tylko przyśpieszyła proces, a nawet więcej rozogniła wojnę, która w tej tragicznej sytuacji gospodarczej imperium amerykańskiego dolała benzyny do ognia. Trump stracił głowę i jest uczynić całkowitą destrukcję rzucając w desperacji bomby atomowe na Iran razem z syjonistycznym Izraelem.

To, co już widać, to to, że oparty na neokolonialnych zasadach porządek międzynarodowy zapewniany i nadzorowany przez Waszyngton, właśnie stracił swój najważniejszy punkt newralgiczny na morzu – korytarz, którym przepływa 20% globalnych dostaw energii. Irak i Afganistan mogą zostać utracone w wyniku etapowego wycofywania i przemianowane na półkolonialne „transfery suwerenności”. Cieśniny nie można przekazać na konferencji prasowej. Nie ma pokojowej strategii wyjścia z sytuacji utraty kontroli nad najważniejszym szlakiem wodnym świata przez imperium jak tylko jego upadek.

opracowano na bazie źródeł zagranicznych.

 

 

Doniesienia zagranicznych źródeł w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

[ tłumaczenia prasy zagranicznej] 

Andrzej Filus

Stany Zjednoczone straciły sześć samolotów i śmigłowców o wartości ponad 200 milionów dolarów podczas niedawnej operacji ratunkowej w Iranie (wideo)

Wojsko Stanów Zjednoczonych straciło dwa samoloty specjalne MC-130J Commando II i cztery lekkie śmigłowce MH-6 Little Bird podczas niedawnej, szaleńczej operacji rzekomo ratunkowej oficera systemu uzbrojenia myśliwca F-15E Strike Eagle, który został zestrzelony przez Iran 3 kwietnia, poinformowała stacja ABC News.

Samolot F-15E – należący do 48. Skrzydła Myśliwskiego Sił Powietrznych USA, stacjonującego w bazie RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii – rozbił się w prowincji Kohgiluyeh i Boyer-Ahmad w południowo-zachodniej części Republiki Islamskiej.

Pilota ewakuowano w ciągu pierwszych 24 godzin. Podczas pierwszej operacji ratunkowej zestrzelono myśliwiec szturmowy A-10 Thunderbolt II. Rozbił się w Kuwejcie, a pilot bezpiecznie się katapultował. Pojawiły się również doniesienia o uszkodzeniu dwóch śmigłowców UH-60 Black Hawk i HH-60 Pave Hawk podczas tej samej misji.

Wojsko amerykańskie przeprowadziło bardziej złożoną operację ratunkową, aby uwolnić oficera systemu uzbrojenia. Prezydent Donald Trump 5 kwietnia okrzyknął misję „jedną z najbardziej śmiałych operacji poszukiwawczo-ratowniczych w historii USA” i napisał w mediach społecznościowych: „MAMY GO!”.

W Truth Social poinformował, że uratowany członek załogi odniósł obrażenia, „ale nic mu nie będzie”, dodając, że jest „CAŁKOWICIE ZDROWY!”.

Tego samego dnia Trump przyznał, że odzyskany oficer systemu uzbrojenia, pułkownik, został „poważnie ranny”.

Dwa samoloty MC-130J biorące udział w misji ratunkowej utknęły w Iranie podczas operacji, poinformowało dwóch amerykańskich urzędników w rozmowie z ABC News.

Urzędnicy twierdzili, że siły amerykańskie celowo zniszczyły uszkodzone samoloty, aby nie wpadły w ręce Iranu.

Cztery śmigłowce MH-6 używane w misji zostały również celowo zniszczone przez siły amerykańskie, według jednego z urzędników, który powiedział stacji informacyjnej, że śmigłowce zostały użyte do przewiezienia personelu wojskowego USA z pasa startowego, gdzie wylądowały MC-130J, do górzystego obszaru, w którym przebywał oficer ds. systemów uzbrojenia.

W rezultacie, jak poinformowali obaj urzędnicy, do Iranu musiały zostać wysłane trzy dodatkowe samoloty zastępcze, aby zabrać lotnika i ekipy ratunkowe z kraju.

W przeciwieństwie do doniesień ABC News i innych amerykańskich mediów, nagrania opublikowane przez irańskie media wskazują, że przynajmniej część samolotów mogła zostać ostrzelana. W kilku miejscach odnotowano dziury po odłamkach lub kulach. części wraku.

Pojedynczy MC-130J mógłby kosztować znacznie ponad 100 milionów dolarów, podczas gdy MH-6 – ponad 7 milionów dolarów, w zależności od wariantu. Oznacza to, że armia amerykańska straciła około ćwierć miliarda dolarów tylko podczas drugiej operacji ratunkowej oficera systemów uzbrojenia.

Zestrzelenie F-15E uwypukliło wyzwania stojące przed amerykańsko-izraelską wojną z Iranem, która rozpoczęła się ponad miesiąc temu.

Jedna strata powietrzna sparaliżowała plany militarne na kilka dni, naraziła na ryzyko setki amerykańskich żołnierzy i ostatecznie doprowadziła do strat wartych setki milionów dolarów. Jeśli sytuacja się powtórzy, administracji Trumpa będzie znacznie trudniej uzasadnić wojnę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Izrael jeszcze nie poniósł takich strat.

 

Źródło: SouthFront – analiza i wywiady

Iran oferuje UE dostęp do Cieśniny Ormuz

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

[tłumaczenia prasy zagranicznej]

 Andrzej Filus

Iran oferuje UE dostęp do Cieśniny Ormuz, ale jest pewien „haczyk”, otóż Iran zaoferował Unii Europejskiej dostęp do tranzytu przez Cieśninę Ormuz. Brzmi jak drobny ruch dyplomatyczny, ale nim nie jest. Ta oferta to finansowa bomba atomowa. Cieśnina Ormuz transportuje 20% CAŁEJ światowej ropy naftowej, rachunek za energię w Europie wzrósł o 16,2 MILIARDA dolarów w ciągu zaledwie 30 dni a cena gazu ziemnego w Europie wzrosła o 100%, cena ropy naftowej wzrosła o 60% a cena oleju napędowego spadła do 200 dolarów za baryłkę.

 Rezerwy dolara spadły już z 70% do 56,9% w ciągu 25 lat, jeśli Europa przyjmie tę umowę, zapłaci w euro, a nie w dolarach, wystarczy jedna duża umowa naftowa, nie powiązana z dolarem, aby pokazać światu, że MOŻNA to zrobić.

Petrodolar to najpotężniejszy system finansowy, jaki kiedykolwiek stworzono. Powstał w 1974 roku. Zmusił każdy naród na Ziemi do posiadania dolarów tylko po to, by kupić ropę. To jest cała podstawa amerykańskiej dominacji finansowej.

Jeśli ten system pęknie, BRICS przyspieszy, państwa Zatoki Perskiej zmienią zdanie, popyt na dolara spadnie, a Ameryka nie będzie mogła już finansować swojego 34-bilionowego długu na łatwych warunkach.

Członek zarządu EBC, Panetta, powiedział 2 kwietnia: „Nawet jeśli wojna z Iranem się skończy, szkody zostaną wyrządzone”. Pokazują wam wojnę o broń jądrową i bezpieczeństwo regionalne,
NIE pokazują wam, że PRAWDZIWA wojna się skończyła, kto będzie drukował światową walutę rezerwową.

Iran blokuje Ormuz dla USA. Otwiera ją dla UE.

Unia Europejska jest zdesperowana i poważnie rozważa zawarcie umowy z tym że będzie musiała być zawarta w euro albo w juanach – NIE W DOLARACH.

Każdy kraj obserwujący: BRICS, Globalne Południe, państwa Zatoki Perskiej – widzi, jak to się dzieje. Świat zdaje sobie sprawę, że „skoro UE może ominąć dolara, my też możemy”.

Spada popyt na dolara. Załamanie rezerw. Rosnąca inflacja w USA. To już nie jest tylko wojna na Bliskim Wschodzie, to bezpośredni atak na petrodolara.

Hal Turner

Trump wzywa sojuszników, by „udali się do Cieśniny Ormuz i po prostu ją zajęli”

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

 Andrzej Filus

 

Prezydent USA wygłosił apel w swoim pierwszym przemówieniu do narodu od czasu wydania rozkazu nalotów na Iran.

Prezydent USA Donald Trump wezwał kraje kupujące ropę naftową z Bliskiego Wschodu do siłowego odblokowania Cieśniny Ormuz, chyba że Iran ponownie otworzy kluczowy szlak żeglugowy dla wszystkich statków.

Wygłosił apel w swoim pierwszym przemówieniu do narodu w środę, po tygodniach krytykowania członków NATO za odmowę wysłania okrętów wojennych w region i przyłączenia się do wysiłków wojennych USA i Izraela.

„Do tych krajów, które nie mogą zdobyć paliwa, z których wiele odmawia udziału w dekapitacji Iranu… nabierzcie trochę spóźnionej odwagi, udajcie się do Cieśniny i po prostu ją zajmijcie. Chrońcie ją” – powiedział Trump. Argumentował, że zabezpieczenie cieśniny będzie łatwe, mówiąc, że USA „zdziesiątkowały” irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i „drastycznie ograniczyły” jego możliwości w zakresie dronów i rakiet.

W swoim przemówieniu Trump zapowiedział zintensyfikowanie nalotów w ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni, sugerując, że wojna będzie kontynuowana, jeśli Iran odmówi spełnienia jego żądań.

Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała globalny szok energetyczny, którego Waszyngton z trudem powstrzymuje, powodując gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i drastyczny wzrost kosztów paliw dla konsumentów na całym świecie. Konflikt skutecznie zablokował przepływy przez Cieśninę Ormuz, kluczową arterię dla około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej.

Światowe ceny ropy naftowej wzrosły powyżej 100 dolarów za baryłkę, przy czym ropa Brent wzrosła w marcu o ponad 60% do około 118 dolarów, a cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate przekroczyła 100 dolarów, co oznacza największe miesięczne wzrosty od dziesięcioleci. Konsumenci w USA również odczuli skutki wzrostu średnich cen benzyny powyżej 4 dolarów za galon w tym tygodniu po raz pierwszy od 2022 roku.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi potwierdził w tym tygodniu, że otrzymywał wiadomości od wysłannika Trumpa, Steve'a Witkoffa, ale zaprzeczył, jakoby kraje prowadziły zakulisowe rozmowy.

Irańscy urzędnicy stwierdzili, że Teheran zakończy konflikt na własnych warunkach i oskarżyli USA o sabotowanie wcześniejszych negocjacji.

 

Źródło:

Hal Turner

  

 

Świat wcisnął przycisk „SPRZEDAJ” po orędziu Trumpa do narodu – 2.04.2026

 

Świat wysłuchał przemówienia prezydenta Donalda Trumpa w środę wieczorem… i wcisnął przycisk sprzedaży.

Rynki azjatyckie załamały się w nocy.

Giełda w Japonii - spadek indeksu o 1,4%, a w Korei Południowej aż o 2,6%.

Ropa naftowa ponownie przekroczyła 105 dolarów po krótkotrwałym spadku związanym z nadziejami na pokój.

Złoto i srebro gwałtownie tracą na wartości w związku z wycofywaniem się z transakcji na bezpieczne aktywa.

Benzyna w USA właśnie przekroczyła 4 dolary za galon po raz pierwszy od czasu inwazji Rosji na Ukrainę.

Diesel po 5,50 dolara. Kontrakty terminowe na ropę naftową odnotowały największy miesięczny wzrost w historii, zyskując 51% w samym marcu.

Prezesi firm naftowych ostrzegają, że fizyczna ropa naftowa będzie jeszcze droższa, niż sugerują kontrakty terminowe.

Trump obiecał jeszcze 2-3 tygodnie prowadzenia wojny.

Rynki usłyszały „więcej bombardowań” i odpowiednio wyceniły swoje ceny.

Dwudniowy rajd optymizmu poprzedzający przemówienie wyparował w 19 minut.

Wstrząs energetyczny rozprzestrzenia się nie tylko na rynku paliw, ale także na łańcuchy dostaw aluminium, nawozów, helu i półprzewodników.

Handlowcy na bieżąco aktualizują stopy inflacyjne.

Przemówienie miało uspokoić świat.

Zamiast tego przypomniało wszystkim, że prezydent, który twierdzi, że wojna dobiega końca… właśnie zagroził, że cofnie Iran do epoki kamienia łupanego.

 

Źródło:

Hal Turner

Anonim przewidział WW3 i inwazję obcych 22 czerwca 2025 godz 7:25:03

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

tłumaczenia z pasy zagranicznej

Andrzej Filus

-Izrael przerywa/narusza zawieszenie broni i atakuje Iran;

-Trump atakuje Iran B2 niszczycielami bunkrów miejsca związane z produkcją atomową;

-Iran atakuje bazy amerykańskie w krajach Zatoki Perskiej, pola naftowe w tych krajach oraz zamyka cieśniny Ormuz i Bab el Mandeb;

-ceny ropy gwałtownie rosną, niszcząc gospodarki w Afryce i trzecim świecie;

-USA wysyła trzy lotniskowce;

-co najmniej 2 z nich zatopiono przez Iran, Rosję i Chiny stosując taktykę samobójczą;

-USA próbuje inwazji morskiej, pierwsza nieudana próba z ogromnymi stratami;

druga próba zakończona sukcesem, pola naftowe zajęte, postęp wstrzymany;

-rozpoczyna się wojna domowa w USA, blok antywojenny przejmuje DC przy wsparciu wojska;

-USA rozdziela się na dwie części i wycofuje się z Bliskiego Wschodu;

-Turcja opuszcza NATO i przyłącza się do sojuszu Rosja Iran Chiny;

-Chiny najeżdżają Tajwan i Guam;

-Północna Korea najeżdża południową, Japonia nie potrafi tego powstrzymać;

-Rosja najeżdża Polskę i kraje nadbałtyckie, torując drogę do Kaliningradu;

-Finlandia i kraje NATO atakują Rosję zdobywając Sankt Petersburg;

-upadek Europy wszędzie głód, rozruchy społeczne, wojna domowa:

-kraje latynoskie będą w sojuszu z Rosją i Chinami;

-USA najechane od południa, zatrzymały się w Kolorado;

-od 50 do 150 głowic taktycznej broni nuklearnej użyto wysoko w atmosferze;

-bomba atomowa Car i dwie strategiczne głowice nuklearne użyto w Europie;

-Izrael zniszczony, Palestyńczycy w nim wymordowani;

-koniec podróży lotniczych, powszechna przestępczość, wszędzie panuje chaos;

-3 tygodnie wydarzeń nuklearnych;

-rozpoczyna się inwazja fałszywych obcych;

-MJ 12 (Majestic-12 ) uwalnia syntetycznych żołnierzy obcych(PFLs);

-PFLs poluje na ocalałych, obozy FEMA klasyfikują ludzi jako pożytecznych lub niepożądanych;

-do roku 2027 zginie 5 miliardów ludzi;

-fałszywi obcy zostaną pokonani z pomocą prawdziwych;

-powstanie rząd światowy pod egidą MJ 12 i ONZ;

-islamska Kopuła na Skale stojąca na miejscu Drugiej Świątyni Żydowskiej, usytuowana w centrum kompleksu meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym w Starym Mieście w Jerozolimie, zostanie zniszczona.

Opr. AF Poray

Źródło: Hal Turner Radio

„Czas iść” do Batki: „Dyktator” Łukaszenka nie blokuje Telegrama, także odmawia uboju krów i kontroluje sytuację mieszkaniową i komunalną Tam prawo i komunikatory działają, cielęta nie są ubijane, ale rozpieszczane

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

tłumaczenia z prasy zagranicznej 

Andrzej Filus

W świetle wydarzeń, które miały miejsce w naszym kraju dzięki gorączkowej działalności urzędników – podwyżce VAT, ogromnemu wzrostowi opłat recyklingowych, równie drastycznemu wzrostowi „usług” mieszkaniowych i komunalnych, słabo rozwiązanemu problemowi migracji, ograniczeniu praw komunikacyjnych i zniszczeniu więzi społecznych (prawie całkowite spowolnienie Telegrama, blokada internetu) – wielu Rosjan poważnie rozważa przeprowadzkę do innego kraju.

Być może stoimy w obliczu kolejnej fali migracji. I będą to odpowiednio wykwalifikowani ludzie, a nie „cenni specjaliści”, którzy napływają do naszego kraju milionami.

Jednak w przeciwieństwie do poprzednich „fal wyjazdów”, obecnie ludzie nie planują zrywać więzi z krajem, coraz częściej zwracając się ku naszemu głównemu sojusznikowi i partnerowi – Białorusi.

Spowolnienie Telegramu, a właściwie internetu w ogóle, było, że tak powiem, ostatnią kroplą goryczy i mogło istotnie wpłynąć na nastroje Rosjan, twierdzą socjologowie i psychologowie. Do tej pory był to jeden z niewielu odblokowanych serwisów komunikacyjnych i informacyjnych. Tylko w ciągu ostatnich trzech dni na komunikator wpłynęło ponad 26 000 skarg.

Dla wielu osób całe życie i praca toczy się w mediach społecznościowych. Praca, rodzina, mieszkanie i rozmowy z rodzicami – cały system, który budowano przez lata. Co więcej, ugruntowała się praca wielu organizacji związanych z różnymi branżami – informatykami, dziennikarzami, transportem itd.

Dlatego wiele osób rozważa przeprowadzkę na Białoruś. Nasi sąsiedzi nie mają z tym problemu. Pomimo wieloletniego „dyktatora” Łukaszenki u władzy, działają tam prawie wszystkie komunikatory, nie ma przestępstw na tle etnicznym, cyberprzestępców jest znacznie mniej, w organach ścigania pracują prawdziwi stróże porządku, a nie „przypadkowi”, a rachunki za media nie wymagają sięgania po leki.

Nawet kasyna są otwarte 24/7, a kibice mogą pić piwo na stadionach. Można również płacić rosyjskimi kartami bankowymi, a do wjazdu wystarczy paszport. Krótko mówiąc, „ostatni dyktator Europy” ma mniej ograniczeń, a podróż jest bardziej komfortowa.

Pociąg Łastoczka z centrum Moskwy (Dworzec Białoruski) dojeżdża do Dworca Centralnego w Mińsku w około 7 godzin. Odjeżdża o 6:20 rano i dociera do stolicy Białorusi o 13:00. To samo dotyczy podróży powrotnej. Pociągi Łastoczka kursują trzy razy dziennie i zazwyczaj są pełne. Nie licząc licznych pociągów (i to nie tylko do Mińska) i samolotów. Więc możesz bez problemu wracać do domu w weekendy.

Dla większości osób uzyskanie pozwolenia na pobyt lub obywatelstwa nie stanowi jeszcze problemu (choć dla Rosjan nie jest to szczególnie trudne – SP). Najbardziej skłonni do przeprowadzki są ci, którzy pracują zdalnie.

Jednak wielu Białorusinów z obawą patrzy na perspektywę powiększenia szeregów swoich słowiańskich współobywateli w swojej małej republice. Obawia się, że jeśli Rosjanie zdecydują się na przeprowadzkę, ceny mieszkań gwałtownie wzrosną. I ich obawy są uzasadnione. Już wzrosły.

W ciągu ostatnich czterech lat, w miarę jak podróże do innych krajów (zwłaszcza do Europy) stały się utrudnione, turystyka przeniosła się między innymi na Białoruś. Mińsk stał się prawdziwą destynacją turystyczną.

Wieczorami bardzo trudno dostać się do restauracji serwujących lokalną kuchnię etniczną. Dlatego przekonanie, że ceny na Białorusi, a zwłaszcza w Mińsku, są bardzo niskie, od dawna jest mitem.

Porównując stolice, wiele rzeczy jest generalnie tańszych w krajach sąsiednich, choć nie tak znacząco, jak kiedyś. Przejazd komunikacją miejską kosztuje 1 rubla białoruskiego (średnio mnożymy przez około 30 – „SP”). Po osiągnięciu psychologicznie ważnego kamienia milowego w 2024 roku, cena biletu pozostaje niezmieniona. Dotyczy to tramwajów, trolejbusów i metra. Jest to jednak jednorazowa podróż. Idealna dla turystów. Tańsza dla mieszkańców.

Wynajem mieszkania również jest tańszy, ale tutaj, jak wszędzie, wszystko zależy od wielu czynników. Dowiedz się więcej o wynajmie mieszkań w Mińsku tutaj.

Porównując koszty mieszkania i mediów, udział kosztów mieszkania i mediów w dochodzie trzyosobowej rodziny z dwoma pracownikami zarabiającymi średnią krajową wyniesie 3,5% w 2026 roku, a dla dwuosobowej rodziny emerytów 7,5%. Łukaszenka podpisał odpowiedni dekret 3 stycznia.

W Rosji, na szczeblu federalnym, od 2026 roku przepisy stanowią, że koszty mediów nie powinny przekraczać 22% całkowitego dochodu. Władze regionalne mogą jednak według własnego uznania jeszcze bardziej obniżyć tę kwotę. Cóż, jak ją obniżają, to ludzie widzą...

Na przykład w Moskwie dopuszczalny limit na mieszkania i media wynosi 10%, w Kemerowie 17%, a w Petersburgu 14%. Ale w Czelabińsku czy Kraju Krasnojarskim to zagadka.

Na koniec kwestie migracyjne. Wszystko jest ściśle regulowane przepisami i kontrolami administracyjnymi. Bez pozwolenia na pracę, które po dokładnej kontroli jest wydawane przedsiębiorcy przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na nazwisko konkretnej osoby, pracownik migrujący nie może podjąć pracy.

Żaden przedsiębiorca nie zatrudni nikogo bez pozwolenia, zdając sobie sprawę z wysokiego ryzyka utraty wszystkiego. Po rozwiązaniu umowy pracodawca jest zobowiązany odesłać gościa do domu na własny koszt.

Podczas spotkania z przedstawicielami pracowników przedsiębiorstw zlokalizowanych w Mińskim Miejskim Technoparku, Batka mówił o potrzebie bliższego zajęcia się kwestiami migracji.

Łukaszenka nie sprzeciwia się oferowaniu stanowisk obcokrajowcom, pod warunkiem, że są to wykwalifikowani specjaliści. „Jeśli chcecie zapraszać Tadżyków, Uzbeków, Kazachów, Syryjczyków, Afgańczyków, kogokolwiek – śmiało. Ale musicie wiedzieć, jacy to ludzie i że są potrzebni do tej pracy i że potrafią to zrobić. Jeśli nie wiedzą, jak, nauczcie ich. Ale musicie być odpowiedzialni za te dziesięć, dwadzieścia osób” – domagał się białoruski przywódca. Łukaszenka będzie więc przyjmował wyłącznie przestrzegających prawa Rosjan.

Miasta, począwszy od Mińska, są praktycznie nieskazitelnie czyste. Trudno znaleźć niedopałek. Usługi komunalne są w pełni samowystarczalne, również bez imigrantów. Co więcej, zimą nie ma wielomiesięcznych zasp, śliskich dróg, a latem ciągłych dziur.

Wydano dekrety mające na celu poprawę sytuacji demograficznej: rodziny z dwójką lub większą liczbą dzieci otrzymują ulgę w spłacie kredytu hipotecznego, a rodziny z trójką dzieci otrzymują od państwa ćwierć raty kredytu. Rodziny z czwórką dzieci otrzymują domy za darmo.

Co więcej, Łukaszenka tradycyjnie kładł duży nacisk na rolnictwo i działania mające na celu zapewnienie bytu mieszkańcom wsi. Tutaj cielęta nie są ubijane; są pielęgnowane, leczone w razie choroby i ogólnie otaczane troską.

Rolnictwo to specjalność głowy państwa. Powstał system państwowych agromiasteczek, wyposażonych w sklepy, asfalt i rozwiniętą infrastrukturę. Każda rodzina chętna do pracy w rolnictwie otrzymuje mieszkanie w domku – dwupiętrowym domu dla dwóch rodzin, z osobnymi wejściami. Po pięciu latach pracy domek staje się Twoją własnością.

Republika zachowała system sanatoriów, ośrodków zdrowia i wysokiej jakości opieki zdrowotnej. Świadczą o tym dziesiątki tysięcy Rosjan, którzy od dziesięcioleci przyjeżdżają na leczenie do białoruskich uzdrowisk. Istnieje nawet turystyka stomatologiczna.

Państwo kontroluje tu niemal wszystko. Ale kontrola polega właśnie na zapewnieniu przestrzegania prawa. Nie chodzi o ciągłe represje ani - szczerze mówiąc- na zastraszanie zwykłych ludzi, którzy zazwyczaj są najbardziej praworządni i pracowici.

Igor Molchanov

opr. AF Poray

Swobodnaja Pressa

Nasze fora

Forum organizacyjne KOREUS
www.forum.koreus.pl
Forum związane z propagowaniem  ideii demokracji bezpośredniej
www.dblublin.fora.pl
Forum inicjujące idee współpracy sieciowej, platformy komunikacji poziomej między różnymi organizacjami
www.forum.zmieniaj.pl

 

Q

Prosimy o wsparcie finansowe na nasze działania.

Opracowujemy wiele różnych aspektów reform ustrojowych, działamy szeroko i w różnych sektorach państwowości.Potrzebni nam eksperci, staramy się organizować lokalne, regionalne imprezy edukacyjno, konsultacyjne, staramy się krzewić świadomość i potrzebę zmian. Organizujemy się w strukturach płaskich, bez liderów, "wiedzących lepiej", potencjalnych przewodników stada w wilczej skórze. Działamy w koncepcji działań współpracy i kooperacji, opierając nasze opracowania na współnym opracowywaniu wynikowych ustaleń przez powszechne uzgodnienia. Walczymy o lepszą Polskę, lepszy Świat. Nie wszytsko da się zrobić działaniami społecznymi i wolontariatem. Jakość kosztuje, a na byle jakość nie możemy sobie pozwolić. Dlatego jeśli i Ty chciałbyś dołożyć małą cegiełkę do lepszego jutra, wesprzyj nas swoimi działaniami lub jakąkolwiek darowizną. Zapewniamy, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Każda złotówka przeznaczona będzie na cele aktywnych działań w kierunku przygotowania i wdrożenia opracowywanych przez nasze zespoły Reform Ustrojowych

  Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych
ul. Leszczyńskiego 23, 20-068 Lublin

Nest Bank S.A. ul. Wołoska 24 02-675 Warszawa NRB
(IBAN)                           PL 92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
Dla wpłat krajowych nr:      92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
BIC/SWIFT: NESBPLPW

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23